Jesień - małe łowiska - Wojciech Straub
Mamy jesień. Coraz zimniejsze dni i noce, poranne przymrozki, wszystko to podpowiada, że koniec sezonu tuż, tuż. Wielu karpiarzy juz zakończyło sezon. Bo czy warto jeszcze zasiadać nad woda, marznąc po nocach? Uważam, że warto! Późna jesień to czas intensywnego żerowania karpi, niejednokrotnie tych największych. W końcu musza zgromadzić zapasy tłuszczu na zimę, wiec żerują teraz prawie tak intensywnie, jak wiosna, tuż przed tarłem. Jednak późnojesienne zasiadki różnią się znacznie od tych wiosennych. Pomimo intensywnego żerowania, karpie sż ospałe i chimeryczne, wolniej też trawiż, a wszystko to za sprawa niskiej temperatury wody. Więc jak zaplanować i przygotować zasiadkę, by nie skończyła się ona tylko przeziębieniem?





O tej porze roku jednymi z lepszych łowisk są małe zbiorniki - wyrobiska, podmiejskie, czy leśne stawy. Zazwyczaj takie łowiska są regularnie zarybiane karpiami, oblegane tuż po zarybieniu, przez resztę sezonu odwiedzane przez młodzież i emerytów, przez karpiarzy omijane szerokim łukiem.
Dlaczego właśnie takie łowiska? W trakcie jesiennych (i nie tylko zresztą) połowów najistotniejsza rzeczą jest wybór łowiska, a właściwie wytypowanie (odnalezienie) karpiowych żerowisk. W małych , kilkuhektarowych łowiskach łatwiej jest odnaleźć karpiowe żerowiska, zazwyczaj panuje tez cisza i spokój, bo wędkarska brać gna nad wielkie jeziora, by nałowić się do syta tłustych leszczy, płoci, szczupaków czy sandaczy.
Po wytypowaniu akwenu pora na wybranie łowiska. Bardzo pomocny będzie ponton lub łódka, no i echosonda. Dzięki nim szybko poznamy ukształtowanie dna zbiornika, namierzymy podwodne zawady i stada białorybu a może nawet same karpie. Płocie i leszcze będą się teraz grupować w miejscach obfitujących w pokarm, dla stadka białorybu musi go być sporo, więc prawie pewne jest, że również karpie odwiedzają taka stołówkę. Jeśli nie mamy możliwości popływać z "echem" pozostaje nam zestaw z markerem i dokładne sondowanie łowiska.





Najbardziej obiecującymi miejscami są głębsze okolice wypłyceń czy spadów, porośniętych latem roślinnością. W resztkach butwiejących kwitnie życie, a karpie znajdują sporo pożywienia. Również skraj nenufranów czy tez podnóże ostrego spadu tuz za przybrzeżnym trzcinowiskiem, jeśli tylko woda nie jest zbyt płytka może okazać się ciekawym łowiskiem. Ale do moich ulubionych należą miejsca omijane przez większość karpiarzy. Wszelkiego rodzaju zatopione drzewa, kołki, krzaki lub to co pozostało po wydobywających piasek, czy glinie - wagoniki, szyny, betonowe płyty, gruzowiska itp. śmieci, przyciągają mnie jak magnes. Nie tylko zresztą mnie - to tez jedne z ulubionych miejsc karpi, maja tu w mnóstwo pokarmu i czuja się bezpiecznie. Łowiska takie wymagają odpowiedniego sprzętu, ale o tym innym razem.





Po rozpoznaniu akwenu i wytypowaniu łowiska przychodzi czas na jego przygotowanie. Pozna jesienią rezygnuje z długotrwałego nęcenia, łowiąc najczęściej "z marszu". Jeśli mam możliwość, nęcę łowisko tylko raz, dwa dni przed łowieniem. Głównymi składnikami zanęty są konopie, pellet Multi Blend, kukurydza , czasem stosuje mieszankę ziaren dla gołębi. W sumie sypie po ok. 1.5kg. ziaren (większość drobnych) i Multi Blend' a (mieszanka kilku rodzajów pelletów o rożnej granulacji - 3 do 21mm, z przewaga tych drobnych). Do tego po kilogramie 16-22mm Halibut Pellet i kulek. Łowiąc podaje tylko grubą zanętę, punktowo na zestaw, najczęściej po 0.5kg. Halibuta i kulek. Gdy robi się naprawdę zimno (zazwyczaj w drugiej połowie listopada, początkiem grudnia) rezygnuje z wcześniejszego nęcenia, a podczas łowienia nęcę niewielka ilością zanęty sypkiej lub Multi Blend' a, do tego po garści kulek i grubego Halibuta na zestaw. Ubiegłej jesieni (jak i tej wiosny) sprawdziło mi się nęcenie prawie sucha zanętą sypka (polana tylko boosterem) zmieszana z mieszanką drobnych pelletów (3/1), podawana w workach PVA, jak również "Method'a".





Zarówno nęcąc łowisko przed łowieniem, jak i w trakcie, ziarna i pellet zalewam boosterami (polecam Super Soak i Amino Complex Vision Baits). Do nęcenia używam kulek w "naturalnych" śmierdzących zapaszkach (ubiegłej jesieni był to Pellet Food Addera Squid&Octopus oraz BYT Solara, w tym roku po testuje Ocean Protein, Black Cavior Vision Baitsa - wiosna się sprawdziły), z niewielkim dodatkiem owocówek lub słodkości. Na włos zakładam owocówki lub słodkości, Halibut Pellet, kukurydze lub mieszankę śmierdziela i owocówki - kolejność wg skutecznościNa koniec kilka słów o zestawach i sprzęcie "pomocniczym"
Do połowy listopada używam zestawów samozacinających, zbudowanych na lead core'ze lub fluorocarbonie z ciężarkami centrycznymi (zazwyczaj), przypony sztywne lub combi rig, z miękkim włosem (czasem do bałwanków z D-rig'iem), haki wole raczej małe, w zależności od przynęty nr. 4-6 typu Wide Gap. Tylko do pop-up'ow używam Long Shank (Fox serie 5) Na przyponie Whity Pool Rig.
W późniejszym okresie używam zestawów "połprzelotowych", ze stoperem 3-5cm. za przelotowym ciężarkiem. Na lead core'ze stopuje ciężarek za pomocą gumowego koralika, czasem na "podkładzie" z kawałka rurki termokurczliwej. Na fluorocarbon nawlekam albo najtańsze i najgrubsze stopery, albo stopuje ciężarek kawałkiem rurki silikonowej z wciśniętym kawałkiem wykałaczki. We wszystkich przypadkach, w razie zerwania zestawu karp może pozbyć się ciężarka bez problemu. W zestawach tego typu, miedzy ciężarkiem a krętlikiem nawlekam gumowy koralik, by krętlik nie blokował się w ciężarku.





Do tych zestawów stosuje przypony z miękkiej plecionki lub combi rigi typu Blow Out Rig
Chociaż późnojesienne zasiadki, to raczej krótkie, kilkugodzinne, najwyżej całodniowe wypady to warto zabrać ze sobą, poza ciepłymi ciuchami mały namiocik, lub chociaż parasol, wygodne krzesło i śpiwór. Do tego zapas gorącej kawy lub herbaty, coś na ząb i możemy być pewni, ze miło spędzimy nad woda czas i nie złapiemy przeziębienia. Na moich łowiskach najlepsze brania notowałem popołudniami i kilka godzin po zmroku (do 22-23), chociaż kilkakrotnie miałem brania tylko nad ranem, miedzy 2-5. Więc może przedłużyć popołudniowe łowy o noc i poranek, a wtedy na pewno przyda się śpiwór, namiocik i wyrko...
Szybki Kontakt
Reklama
Reklama