SPOŁECZNOŚĆ

[userpro template=register]

30 minut jak ze snu !!!!

Co to było za 30 minut !!!!! ?????


Miłoszewo st.26-27 – 3 doby. Jechałem z nastawieniem że uda mi się użyć wiadra aby oblać Bartka, za jego nowe PB, a tu masz, inny scenariusz. Pierwszej doby wieczorem nieco zaraz po rozbiciu do końca obozowiska około 22.00 pierwsze branie a o poranku wspólne zdjęcie z karpiem.

Kolejna doba nie dała nam żadnej rybki na trzecią i ostatnią noc zestawy powieźliśmy nieco szybciej, żeby jeszcze wieczorną porą a nie po nocy porozmawiać na fotelach i przy grilu i karpiowych przygodach. Wspólne granie w karty u nowo poznanych kolegów ze stanowiska 28. Siedzimy, gramy aż tu nagle pojedynczy piiik – po czym po sekundzie odjazd, bieg i Hol ryby do brzegu, ale okazuje się że ryba odchodzi nam mocno w lewo i stwierdzamy z sąsiadami, by ryba nie weszła w ich zestawy to podpłyną swoim pontonem. Z ich pomocą wszystko się udało.



Słuszne 21kg w podbieraku. Ale co tam wędka na brzegu nie łowi więc ponownie szykuje identyczny zestaw odpalam zapisany punkt i model ślę przynętę w to samo miejsce. Wracamy do chłopaków na 28 aby dokończyć zaczętą grę w karty po czym mija dosłownie trzydzieści parę minut i zapala się na centralce to same światełko. Zadaje sobie pytanie-co ten sam kij-nie i odjazd biegiem do kija Hol do brzegu bo rybka mocno w boki nie szalała i postanowiliśmy nie płynąć. Czułem, że to nie mała ryba, ale nie spodziewałem się że po około godziny odstępu czasu od poprzedniej ryby wyląduje w podbieraku kolejna ryba 20+ i to jeszcze ze świeżo wywiezionego kija.


Jestem mega szczęśliwy w tamtej chwili. Co tu się dzieje. A to dlatego że ostatnimi czasy zaliczyłem kilka pustych zjazdów do domu o kiju – w sumie 19 dób. Ale zostało to wynagrodzone. Przynęty bardzo delikatne i uniesione a nęcone łyżka mieszanki pelletu śmierdzącego 2-3łyżki konopi i 15-20 kulek na zestaw.
Podziękowania dla Bartka za poświęcenie podbierania rybki w wodzie po pachy dosłownie. Dziekuję sąsiadom z 28 a zarazem nowo poznanym kolegom za wspólną walkę i za miło spędzony czas.

Specjalne Podziękowania !!!!!!
Przemek Dziekoński Tomasz Traskiewicz i Grzegorz Rochna