SPOŁECZNOŚĆ

Zamknij
Podstawowe informacje
*
*
Siła hasła
Szczegóły profilu
Upload a profile picture
Take Photo
Upload photo
Take Photo
Upload photo
Take Photo
Profile społecznościowe

5 Pytań Do……… Dawid Starzyk

Miło mi Cię Dawidzie gościć w moim cyklu 5 pytań do … Jesteś lekką odmianą dla czytelników, bo dotychczas większa część pytanych to grube ryby, i stare wygi. Twoją osobę wziąłem tym razem na tapetę, bo mimo tego, że starą wygą jeszcze nie jesteś to uważam Cię za poważnego kandydata do miana dwóch wcześniej wymienionych tytułów za kilkanaście lat 😊 Patrząc na Twój profil z FB widać wyraźnie, że nasze hobby sprawia Ci ogromną radość i jest dla Ciebie prawdziwą pasją. Biorę to pod uwagę i postaram się, abyś mógł się przed nami troszkę otworzyć. No to zaczynamy 😊 Poproszę Cię o Twoje krótkie dossier … wzrost, waga i stan posiadania …. a na poważnie przedstaw nam – kiedy, gdzie i dlaczego karpie. Zaczynamy.

1. Jak nie trudno zauważyć mieszkasz na południu Polski i jak kilku innych moich kolegów masz dosyć daleko do naszych topowych łowisk. Oznacza to, że z Ciebie Góral. Powiedz nam czy Ty jesteś tym prawdziwym z krwi i kości, który nad wodą nie poddaje się bez walki i trwa na posterunku do końca? Ciekawi mnie też czy w przypadku wody, która Cię „pokona” dajesz sobie ponowny termin na rewanż na niej?

Nie jestem z góralskiej rodziny ale mieszkamy tu od kilku pokoleń. Pewnymi rzeczami się po prostu przesiąka. A że Górale tu chodzą za wyjątkowo upartych i jest tak w istocie to mój charakter ukształtowało to środowisko w jakim się wychowałem. Dlatego nie tylko lubię wyzwania ale i bardzo skrupulatnie podchodzę do ich realizacji. Jak wiesz otarłem się o wizytę na tamtym świecie co dodatkowo dodało mi kopa do realizowania celów. Odwiedziłeś mnie na jednych zawodach kiedy wywoziłem zestawy na godzinę przed ich zakończeniem i zakończyłem to punktowaną rybą na kilka minut przed zakończeniem łowienia. Tak to traktuje – walka do końca. Na zawodach czy prywatnym wyjeździe. Co do rewanży to zawsze staram się spokojnie przemyśleć gdzie dałem przysłowiowej dupy. Jeśli woda sponiewiera mnie odpowiednio mocno odkładam sobie to na dłuższy czas. Może nie byłem na nią wystarczająco dobry, może źle oceniłem sytuacje na wodzie. Może muszę na nią nabrać większego doświadczenia. Czynnik szczęścia jest również ważny ale porażki jednak zazwyczaj wynikają z naszych błędów.

2. Wiem, że nie lubisz stagnacji i widzę, że raz zjawiasz się łowić na kameralnej wodzie, a kolejną trasę robisz nad ogromny zbiornik zaporowy. Wniosek można wyciągnąć jeden – wszechstronny łowca. Mnie interesuje czy potrafiłbyś samotnie spędzić długi czas na zasiadce totalnie odcięty od mediów? Czy jednak wolisz mieć towarzysza zasiadki … jeśli tak to kto to jest 😊

Chyba nie jestem typem samotnika. Lubię towarzystwo nad wodą. Podstawą jest jednak dobranie sobie odpowiedniego kompana/kompanów. Mam szczęście z takimi ludźmi łowić dzielić się i cieszyć wzajemnie sukcesami i porażkami. Jednak przyznam ze czasem lubię pobyć sam ze sobą. Zrobić totalny reset i wtopić się w przyrodę. Bez telefonu ewentualnie z dobrą książką do której w wirze pracy i domowych zajęć ciężko sięgnąć. Ale na pewno nie na długo. Weekend to maksimum. To wystarcza na zresetowanie.

3. W tym momencie pojedziemy o przynętach. Gdybyś mógł wybrać ogromne wiadro, pełne karpiowych specjałów to jakiej firmy byłby to „futer”? Jeśli wskażesz palcem, że to właśnie te specjały to poproszę uzasadnić. Bez nacisków z mojej strony i pomiń reklamę z Twojej 😊 Spróbuj także przedstawić nam swoje topowe smaki lub aromaty które są Twoimi bankowymi specjałami.

To jest dość proste pytanie. Gdybym miał wybrać wiadro futru to zrobiłbym sobie je we własnym zakresie. W zasadzie rolowanie kulek jest u mnie w symbiozie z łowieniem. Zaczynałem karpiowanie z własnoręcznie wykonanymi kulami i postęp w łowieniu i tworzeniu karpiowego żarcia idzie ze sobą razem. Im dłużej w tym wszystkim siedzę tym kulki są mniej wybajerowane często waniają tylko składnikami a nie cudownym płynem w fiolce. Jednak jeśli miałbym wybrać jeden aromat kulek jakie wybrałbym w ciemno jadąc na zasiadkę nad jakąkolwiek wodę byłby to na 100% SQUID. Sięgam oczywiście po produkty gotowe i na rynku wiele firm oferuje dobry towar. Jeśli jest dobry to wystarczy w niego uwierzyć i po prostu na niego łowić. Co do przynętówek sięgam już po trochę więcej smaków i tu nie mam jakiś faworytów. Ryby najlepiej zweryfikują a chyba nie miałem przynęty która „chodziłaby” na każdej wodzie o każdej porze roku.

4. Od dłuższego czasu widzimy Cię w barwach Prologica. Jesteś pierwszą twarzą tej marki, a wraz z kolegami tworzycie naprawdę solidny team. Podoba mi się, że są jeszcze ekipy, którym obca jest spina. A może tak mi się tylko wydaje? Słucham Cię – otwórz się w tym momencie.

 

Bez lukrowania i w skrócie. Stanowisko konsultanta w Prologic pozwoliło rozwinąć mi skrzydła jednak to właśnie ekipa którą tworzymy to coś najważniejszego. Mamy różne charaktery i punkty widzenia i bywają ostre wymiany zdań ale potrafimy dojść zawsze do satysfakcjonującego kompromisu. Poza zjazdami firmowymi kiedy jesteśmy w czwórkę i działamy razem jak dobrze naoliwiona maszyna miałem okazję siedzieć również z każdym z chłopaków nad woda osobno. Kilka dni w cztery oczy kiedy wyniki nierówne potrafi zweryfikować przyjaźnie. Nie zawiodłem się i mam nadzieje że chłopaki na mnie również. Tu wracamy z meritum drugiego pytania. Przyjaźń i Pasja. Każdy ma swoje zajawki które sobie realizuje równolegle z obowiązkami firmowymi ale kiedy trzeba działamy jak jeden organizm.

5. Ostatnie pytanie jest z tych o marzeniach. Nad jaką wodą chciałbyś sprawdzić się jako zawodnik. Łowisz na różnego typu zawodach, ale mnie interesuje, na których byłoby to prawdziwe wyzwanie, które traktowałbyś naprawdę z pełną powagą. Dlaczego? 😊

Na razie priorytetem są Mistrzostwa Polski niestety nie mam zbyt wiele czasu na start w eliminacjach w których też mimo iż udaje się w nich walczyć zawsze gdzieś pierwszy plac ucieknie. Pozostaje cierpliwie czekać na ten czas kiedy szczęście się uśmiechnie i dawać sobie możliwość jego przybliżenia startami choćby raz do roku w jakiejś imprezie eliminacyjnej. Te zawody najbardziej mnie kręcą bo nie można sobie po prostu kupić w nich udziału jak np. w WCC. Miałem możliwość wystartować w tej imprezie z wilczym biletem, jednak są rzeczy na które trzeba poczekać i sobie na nie zapracować.

Dziękuję za szczerość i ciekawe odpowiedzi. Na koniec zapraszam do krótkiego testu na skojarzenia. Dokładasz swoją odpowiedź, która wpadła Ci najszybciej do głowy. Nie oszukujemy 😊

Zamek – ruiny
Samotność – zapomnienie
Drużyna – Team
Oczko – Syn
Prasa – tekst

Dziękuję za poświęcony czas i że pozwoliłeś na kradzież kawałka Twojego cennego czasu. Pozdrawiam. – Krzysztof “KRON” Jaros