SPOŁECZNOŚĆ

Zamknij
Podstawowe informacje
*
*
Siła hasła
Szczegóły profilu
Upload a profile picture
Take Photo
Upload photo
Take Photo
Upload photo
Take Photo
Profile społecznościowe

Bezinteresowny przyjaciel

Przyjaciel nad wodą to ważna rzecz. Większość z nas chciałaby mieć takiego zaufanego lub ma partnera/przyjaciela, który obecny jest obok w każdym aspekcie hobby i w każdej sytuacji. Taki przyjaciel na dobre i na złe. W chwilach radości i w momentach zwątpienia, czy chwilowej porażki nad wodą.
Sam osobiście mam takowego obok siebie (mam tu na myśli i hobby i życie) – jeden jedyny. Nie muszę mówić kto, bo jest ona przyjacielem moim i dla mnie. Odwrotnie też tak jest. Staram się i już i nigdy się to nie zmieni.Wielu innych już tylko tzw. prawdziwych też mam. Wielu byłych również – to ci, którzy za takich chcieli uchodzić, ale okazywali się w późniejszym czasie zwykłą świnią a ich przyjaźń z reguły była za coś, o coś albo czemuś musiała służyć. To hobby jest skrzywione jak żadne inne. Przyjaźnie z interesem w tle wygaszam już na samym początku.

 Nie czekam na rozczarowania, aby potem rozmyślać kto co lub coś zrobił źle. Jesteśmy tylko ludźmi i mamy prawo się mylić. Ja nie wchodzę w pomyłki głębiej.
Być może mówiąc … kiedyś zawiązywały się prawdziwe przyjaźnie na lata … ktoś się uśmiechnie, bo znów coś wspominam. Pewnie – wspomnienia mam naprawdę rozległe. W nich wielu przyjaciół? Nie do końca!

Ci, których kiedyś poznałem, potrafią napisać lub zadzwonić. I nie na osi czasu tylko choćby sms. Ten świąteczny czy jakikolwiek … taki nawet bez sensu. Pisze do ciebie ktoś w ten sposób?
Gdzie w tym wszystkim przyjaźń nad wodą? Ja jej nie widzę. Spotykam wielu ludzi, z wieloma rozmawiam, ale od żadnego nigdy nie usłyszałem … on jest dla mnie prawdziwym przyjacielem albo on ode mnie nigdy nic nie chciał. Nie spotkałem się z tym nigdy.
Być może są tacy, ale śmiem twierdzić, że nie łowią z Facebookiem w tle, nie mają 500 1000 2000 sztucznych znajomych i nie szukają przyjaźni w sieci. Oni zapewne preferują realne przebywanie a dzielą sie wszystkim z wybranymi – tymi prawdziwymi.
Nie jestem psychologiem i nie piszę rozprawy w stylu jak uleczyć kogoś po stracie. Wspomniałem … nie słyszałem o prawdziwych przyjaźniach, ale za to słyszałem jak to się jeden z drugim okazali sztuczni. Dobór przyjaciela jest trudny i sam nie mam wyznacznika albo reguł, jakimi się kierować, aby kogoś uznać za prawdziwego. Jedna jednak jest według mnie ważna. Uczciwość a przy okazji może i szczerość. Wielu z nas spotyka się rzadko, bardzo rzadko albo jedynie okazjonalnie. Nie ma szans, aby stwierdzić, że ten lub ten mógłby być moim przyjacielem, jemu mogę ufać. Z reguły szukamy związków między ludźmi i tutaj w naszym hobby – karpiarzami.
Mnie jednak czasem wystarczy z kim mam do czynienia realnie. Przysłowiowe 5 minut wystarczy, aby stwierdzić – niestety, ale będziemy tylko znajomymi. Płytkie, ale prawdziwe.
Klepano mnie nie raz po plecach, wciskano kity, zaręczano o stabilności takiego związku poprzez różne formy współpracy, bycia czy innych około karpiowych rzeczy. Na pokaz robi się wiele rzeczy, a za plecami czujesz jak ktoś śrubuje twoją osobę przed innymi. To się czuje nawet bez patrzenia.
Wszystkich tzw. pustelników, którzy uwielbiają samotność szanuję, ale wiem, że czasem mieliby ogromną chęć otworzyć dziób do kogoś obok. Ciężko im, bo trudno im szukać i przygarniać sobie przyjaciół. Nie mniej szanować ich trzeba.
Jaki zatem powinien być wyznacznik szukania prawdziwego przyjaciela. Ano nie w sieci, nie na profilach ani w żadnych działaniach, które robisz dla innych, aby za chwilę otrzymać zimny prysznic, że to było albo jest zbędne.
Według mnie prawdziwy przyjaciel nad wodą, to taki który nigdy nie zaśmieje się z twojej porażki i z nikim poza tobą o tym nie rozmawia. To ktoś, kto bezinteresownie odda ci swój ponton albo kije. To osoba, która nie zaśmieci twojej głowy opowieściami z historycznej perspektywy, a ukierunkuje cię na spoglądanie w przyszłość. To wreszcie według mnie osoba, która jest z tobą nawet, jak patrzysz wejścia na inną ścieżkę i wie, że wasze losy są na śmierć i życie związane. Szukajmy przyjaciół … tych prawdziwych, na lata.

Krzysztof ” Kron” Jaros