SPOŁECZNOŚĆ

[userpro template=register]

Kaszanka Mistrzów …….

Obiadową porą wracamy do ostatniej eliminacji do PCM 2019 na Jerzyn. Sceneria tworzenia tego niesamowitego dania jest bardzo ważna i zaiste niepowtarzalna a stanowi pewnego rodzaju metaforę, iż w tym miejscu ryby “podawane” są tylko na ścianie 😉

Kaszankę w warunkach domowych wytwarza się głównie przy okazji świniobicia, kiedy jest dostępna świeża krew. Podstawowe przyprawy to cebula, pieprz i majeranek. Kaszanka jest koloru ciemnobrązowego (od krwi i kaszy) i ma najczęściej osłonkę z jelita. W zależności od regionu i producenta wytwarzane są produkty grubsze lub cieńsze. Krupniok zazwyczaj ma kształt typowej kiełbasy grubości do 5 cm. Pierwsze w Polsce „Święto Krupnioka” odbyło się 28 maja 2011 w Nikiszowcu, zabytkowej dzielnicy Katowic. Do wyrobu kaszanki używa się kaszy gryczanej lub jęczmiennej. Rozróżnia się też kaszankę pieczoną, jak i parzoną (gotowaną po napełnieniu).
Wyrobem podobnym do kaszanki jest bułczanka (śl. żymlok, w regionie łódzkim czarne), gdzie kasza zastąpiona jest miękiszem bułki. Kaszankę przypomina również kadrel, który składa się przede wszystkim z krwi i kawałków słoniny. Inną potrawą przypominającą kaszankę jest szewska kasza, zapiekana mieszanka mielonej śledziony i kaszy gryczanej. Do Polski kaszanka, potrawa co najmniej do XVII wieku tam nieznana, trafiła prawdopodobnie z Niemiec przez Śląsk. (wikipedia)

Co potrzebujemy ??? – danie dla 3 osób

  • kaszanka cienka -1 kg
  • cebula duża – 3 sztuki
  • ogórek kiszony – 8 sztuk
  • chleb razowy – Bochenek
  • vegeta, 1 łyżeczka
  • poślizg patelniany
  • sól
  • pieprz ziołowy
  • majeranek

Tak jak kaszankę ochroniła przed zjedzeniem na zimno warstwa folii HDPE tak ogórkom było trudniej, a już argumenty pt. JA TU JESTEM PREZESEM były na tyle silne, iż przed biesiadą jeden z zielonych dodatków do potrawy poległ na froncie.

Każdy walczył o swoje, niektórzy jak widać z dużą determinacją, używając do obrony niezbyt wyrafinowanego narzędzia ale legendy głoszą , iż dało się tym cebulę pokroić. W sumie jak to w przypadku legend, nie koniecznie muszą zgadzać się ze stanem faktycznym, więc by nie cierpieć podczas procesu obróbki mechanicznej cebuli, warto się  zaopatrzyć w dość ostry nóż.

By cebulka odwdzięczyła się uwalniając swój bogaty aromat na patelni, a nie z dużą determinacją atakując kanaliki łzowe.

Wspomniany POŚLIZG PATELNIANY – tutaj wykorzystaliśmy masełko, prawdziwe z polskich krówek pasących się nieopodal. Tak również głoszą legendy , w tym przypadku bardziej bliskie prawdzie.

Teraz przechodzimy do najtrudniejszego elementu naszej kulinarnej przygody. Zabezpieczenie “tyłów” podczas oswobadzania głównej bazy potrawy z folii folii HDPE. Obserwując bacznie otoczenie, zabezpieczając odsłoniętą część blatu kuchennego, sprawnym ruchem dokonujemy przemieszczenia składnika głównego w “zakratowane miejsce” , bacznie go obserwując podczas przygotowania procesu rumienienia cebulki.

Do przygotowania wszystkich i tej potrawy , użyliśmy specjalistycznego Chińskiego WOKA, by było śmiesznie wyprodukowanego w UE, co w znaczny sposób podniosło subtelną aromatyzację potrawy. Proces ten odbywa się metoda NA OKO , ważne tutaj by Okonie zbliżało się w dość niebezpieczny sposób do pateluni.

Odwracając uwagę obserwatorów , dokonujemy teleportacji składników , dokonując zaprzyjaźnienia się z słoneczną odsłoną jeszcze jakiś czas temu białej cebulki.

Teraz do smaku dodajemy przypraw, pamiętając, ze zawsze można doprawić danie na talerzu. Tutaj można sobie czasami skubnąć delikatnie chochelką bo kto ma chochelkę ten Panem Kuchni.

W międzyczasie dedykowanym do takiej obróbki narzędziem, targamy ogóraski na ćwiartki powtarzając przy tym na głos refren znanej piosenki “ogórek ogórek ogórek” , by włąśnie zabijanemu ogórkowi nie było przesadnie smutno, co pozwala uniknąć niepotrzebnej goryczy.

Przechodząc do ostatniej części naszej kulinarnej wędrówki bardzo istotny jest sposób podania potrawy. Obowiązkowo Ceramika z GS,u …….
Mały rys Historyczny. – Gminna Spółdzielnia “Samopomoc Chłopska”

Ostatnie zdjęcie zachwyconych biesiadników nie przeszło weryfikacji Zarządu PFWK. Niestety z powodu braku sztućców, a tak naprawdę braku opamiętania biesiadników konsumpcja przebiegła szybciej niż strzał migawki przy czasie 1/1000000. Niestety , a może i stety. Legendy głoszą i w tym przypadku to szczera prawda – po 18 h oczekiwania na posiłek , nie był to zbyt zachęcający widok 😉

Daniel Kruszyna