SPOŁECZNOŚĆ

[userpro template=register]

Maraton Karpiowy pod Patronatem Burmistrza MiG Pobiedziska dzień 4

Cóż, szamaństwo czy wiedza ??? Od kilku dni potwierdzają się wszystkie nasze rokowania odnośnie sytuacji na łowisku.
Wieczór 3 dnia i dzisiejsza noc upłynęła pod znakiem totalnej ciszy łowiskowej. Było to dosyć łatwe do prognozowania po wczorajszym niesamowitym popołudniu. Dziś o poranku, gniew Posejdona dał swój totalny wyraz. Teraz na łowisku pięknie mruczą przechodzące burze, które mogą nieźle ryby zaktywować. Apropo Posejdona,

Pewnie wielu z was na profilu facebookowym nie powiększyło zdjęcia i nie przyjrzało się mu dokładnie. Wróćmy do niego 😉 Obejrzyjcie je dokładnie.

Zasiadka z synem – cos pięknego. Ktoś w końcu musi trzymać podbierak. Duma ojca i wielka radość syna. Jak to przykładny ojciec stwierdził. Powoli po 2 kg w górę 😉

Lanie wody – można ją lać na wiele różnych sposobów ale ten jest najprzyjemniejszy nad wodą. Warunki niezbyt, ale Piotr już się postarał by było jak najlepiej. Delikatnie na głowę, za kołnierz, prawdziwy ICE CHALLENGE i oczywiście – MINA JOCKERA 😉

Jednak takie zdjęcia rekompensują wszystko. MAGIA !!!!

Zatoka i walka o cyferki. Niesamowite jest to miejsce. Zastanawiający jest fakt, dlaczego tak trudno się na nim dokopać do większych ryb. Naprzeciwko wspaniałe miejsca jednak to znów okazuje się ostoją maluszków. Kilka imprez portalowych również dawało takie wyniki. Stanowisko, a mówimy tutaj o numerze 40 pomimo iż klubowe, rzadko obławiane. Czy przyczyną takiego stanu rzeczy jest nie przyzwyczajenie ryb do robienia sobie tam stołówki, i sytuacja gdy ktoś w końca raz po raz je eksploatuje wzbudza ono zbyt dużo strachu u ryb ??? Czy to kwestia pewnej statystyki ??? Nie wiadomo – tego nie sprawdzimy.

Kolejna rybka u Bartka i Mirka. Aż nam się wierzyć nie chce to debiut Bartka w zawodach. Wspaniały debiut – gratulujemy żółtodziobowi 😛 😛 😛

Joker czasami się nie uśmiecha – ale i tak mina gotowa do startu w konwencji SZAŁ RADOŚCI i tak się dokonało.
Do końca imprezy pozostało jeszcze wystarczająco czasu by ich poskromić ale ten czas mają i oni by standardowo wsunąć 3 rybę ponad 20kg do wagi. Coś niesamowitego – choć w sumie chyba bardziej niesamowite by było gdyby im się nie powiodło złotówki byśmy na tonie postawili.

Jest komplecik. Ciekawe, czy coś spektakularnego może stać się ich udziałem ???? Na tej wodzie wszystko się moze wydarzyć, co pokazał wczorajszy dzień.

No właśnie, wczorajszy dzień. Pamiętajcie Panowie – DOPÓKI HAK NR 6 we wodzie.

Ostatnie ważenie przed ciszą informacyjną – POWODZENIA !!!!!!