SPOŁECZNOŚĆ

[userpro template=register]

Maraton Karpiowy pod Patronatem Burmistrza MiG Pobiedziska dzień 5

W dniu dzisiejszym , podczas wędrówki po łowisku po kilku latach zagwózdki jak przygotowywać ostatni dzień relacji doznaliśmy olśnienia. Jeśli cisza medialna trwa od wczoraj to właśnie wczorajsze ryby stanowią zaczątek relacji dnia ostatniego. Po co się do tego dnia cofać teoretycznie 😉 a Praktycznie ????
Praktycznie to wczorajsze popołudnie było bardzo kluczowe dla kilku rozstrzygnięć w klasyfikacji generalnej oraz sektorowej. Zapoczątkowała go piękna ryba na stanowisku nr 14. Wspaniały wynik jak na to stanowisko na zawodach. BRAWO !!!!

Szybki telefon bo wielka ryba zagościła na macie stanowiska które miało realne szanse na zwycięstwo. Późniejsze działania pokazują jak była to ważna ryba.

Plażowicze również dołowili kolejnego pelnołuskiego karpia punktując samymi łuskaczami.

Wspaniała rywalizacja toczyła się również na dalszych stanowiskach, gdzie stracone ryby mogły zaważyć o naprawdę dużych zwrotach akcji

Stanowisko Klubowiczów pokazało, że wszystko może się do końca ułożyć zupełnie inaczej. Może i pierwsza ryba “do wagi”, ale “Dobro” jest tak nieobliczalne, że szansa na wspaniały wynik na finale zawsze była.

Noc bardzo spokojna – ale pod jej odsłoną rozgrywała się prawdziwa batalia do zwycięstwa. Zobaczcie na to stanowisko nr 4. Ryba na rozpoczęcie i poranek marzeń. Zabrakło kropki nad i ale pomyślcie co działo się w ich głowach przez 2 godziny do końcowego wystrzału oznajmiającego zakończenie imprezy

Wspominaliśmy o “zamieszaniu” w finale – Ta ryba ostro zamieszała. Zresztą kilka drużyn w nocy miało szansę jeszcze powalczyć.

Równiez dość pechowa drużyna – kilka straconych ryb. Dużo mogło się wydarzyć.

Ostatnia ryba tej wspaniałej imprezy.

Zresztą zobaczcie sami – Zapraszamy na podsumowanie tych zawodów w obrębie statystyk