SPOŁECZNOŚĆ

Zamknij
Podstawowe informacje
*
*
Siła hasła
Szczegóły profilu
Upload a profile picture
Take Photo
Upload photo
Take Photo
Upload photo
Take Photo
Profile społecznościowe

Mistrzostwa Europy Wschodniej- Ukraina

 

Mój artykuł a w zasadzie opowieść o Mistrzostwach Europy Wschodniej na Ukrainie zacznę dość nietypowo. Nie będę rozpisywał się jak się przygotowywaliśmy, ile wzięliśmy kilogramów kulek, czy i jak długo debatowaliśmy nad różnymi scenariuszami czy taktykami jakie wykorzystamy na miejscu. Zacznę inaczej, a więc od początku….

1.Dlaczego Ukraina?

Ostatnie lata to pasmo sukcesów Reprezentacji Ukrainy.  Ich hegemonia na międzynarodowych zawodach karpiowych sięga roku 2016 i zwycięstwo na Mistrzostwach Świata. Kolejny rok i obrona tytułu na zbiorniku DESEDA LAKE na Węgrzech tylko potwierdziły siłę braci karpiowej z kraju na wschodzie Europy. Zdecydowanie odskoczyli takim krajom jak Rosja, Francja czy Rumunia, które od lat stanowiły czołówkę na świecie.

W 2018 roku Ukraina jako mistrz świata miała prawo zorganizować na swoim terenie kolejne wielkie zawody. A były to Mistrzostwa Europy Wschodniej. Na zawody zostało zaproszone wiele reprezentacji państwowych  lecz nie wszystkie podjęły rękawice aby stanąć w szranki z mistrzami świata na ich terenie.

  1. Kilka słów o zbiorniku

Zbiornik na którym odbyły się te prestiżowe zawody to woda oddalona o około 100km od polskiej granicy a nazywa się Krychevychi Trophy Lake. Jest to bardzo stary, ponad 100-letni zbiornik o powierzchni  55ha. Od 3 lat regularnie zarybiana oraz stworzona i przekształcona w profesjonalne, sportowe łowisko woda, która spełnia wszystkie warunki do organizacji imprez o randze światowej na najwyższym poziomie. Zbiornik jest podzielony na 39 sektorów, każde stanowisko ma dostęp do prądu, bezprzewodowego Internetu WiFi oraz dużego, komfortowego pomostu. Między stanowiskami są pasy trzcin które oddzielają drużyny od siebie. Dno zbiornika jest dość różnicowane. Średnia głębokość to 3 metry a maksymalna  5. Na dnie znajduje się, w zależności od stanowiska od kilku do kilkunastu centymetrów iłu, więc nawet najbardziej zaromatyzowane przynęty szybko tracą swój zapach. Niektóre sektory miały bardziej równe i twardsze dno inne z kolei bogate w miękki, zapadający się muł, podwodną roślinność, różnego rodzaju zaczepy i racicznice.

Krychevychi Lake to zbiornik typowo sportowy. Nie jest to woda jak typowa polska komercja (zasobna w wielkie karpie, które są łowione raz po raz, przywożone z innej wodą na drugą). Krychevychi Lake to raj wodny dla wielu przedstawicieli fauny i flory. Możemy  tu spotkać pięknie ubarwione szczupaki, duże okonie, prawdziwe dzikie sazany-niezwykle długie, pełnołuskie i bardzo waleczne karpie. Bardzo wybredne amury oraz całą masę białorybu. Średni przedział wagowy ryb jeśli chodzi o ryby punktowane (amur, karp) to 3-8kg, więc tak jak wspomniałem wyżej- nie są to ryby wielkie, lecz bardzo waleczne i dzikie.

Zbiornik Krychevychi jest miejscem treningowym reprezentacji Ukrainy, każde stanowisko, każdy sektor jest przez nich doskonale znany. Mało tego, to kilka razy w miesiącu drużyna ukraińska zbiera się na tej wodzie i wspólnie trenują. Co takiego trenują? Łowienie ryb? Nie! Rzuty rzuty i jeszcze raz rzuty. Najlepsi zawodnicy podczas zawodów osiągali odległość z zestawem 185 metrów, a rakietą typu spomb (średni) około 150-160 metrów. 3 metrowy przypon typu zig rig na odległość ponad 150metrów? Nie ma problemu  🙂

 

3.Reprezentacja-podróż spotkanie i walka

 

Reprezentacja naszego kraju składała się z trzech drużyn. W jednej znajdował się: Arkadiusz Kraszewski oraz Przemysław Bandura. W drugiej: Paweł Bańkowski, Artur Bazyluk oraz Maciej Choroszewski, a w trzeciej Irek Szpak oraz Jakub Ofiarski.

Przygotowania do zawodów trwały kilka miesięcy. Utworzyliśmy specjalną grupę w której wymienialiśmy się doświadczeniami, analizowaliśmy taktyki oraz omawialiśmy kwestie regulaminu, wspólnej podróży itp.

Razem przekraczaliśmy polską granicę, razem losowaliśmy stanowiska i sektory oraz wspólnie walczyliśmy i pracowaliśmy z całych sił. W ramach zasady niczym francuscy muszkieterowie ,,Jeden za wszystkich wszyscy za jednego”.

Jak to jest na zawodach tego typu, każda z drużyn została przydzielona do innego sektora zbiornika. Każdy pracował na swój wynik, a suma drużyn w reprezentacje poprzez “małe” punkty łącznie na całą reprezentację kraju. Aby wynik był zadowalający z trzech drużyn jednej reprezentacji każda powinna iść na równo i łowić ryby do porannego i wieczornego ważenia. Jeśli jedna z drużyn nie łowiła danego dnia ryb a pozostałe dwie miały pełne worki to reprezentacja jako całość na tym traciła. Jest to bardzo sprawiedliwa zasada, która nie faworyzuje bardzo dobrych sektorów a wyrównuje szanse tych gorszych.

Przed zawodami, w trakcie oraz po nich stanowiliśmy jedność, jeden organizm pomimo tego, że każda z ekip była daleko od siebie, musiała się wybić wśród rywali, którzy z przyjemnością zacierają ręce na każde nasze niepowodzenie.

 

  1. Organizacja i zaplecze

Organizacja zawodów na Ukrainie stała na najwyższym poziomie jak przystało na zawody tej rangi. Profesjonalne maty, wagi oraz sprzęt najlepszych karpiowych firm. Sędziowanie również było bez zastrzeżeń a obsługa techniczna dostępna i pomocna przez 24h.  Na każde stanowisko za dodatkową opłatą można było zamówić pyszne, regionalne obiady oraz kolacje przygotowywane przez miejscowego kucharza. Jeśli były potrzebne jakieś dodatkowe produkty spożywcze, również nie było z tym problemów bo po zamówieniu jednego dnia na drugi były już dostarczane na wybrany sektor.

W pobliżu zbiornika znajduje się cała baza i zaplecze organizacyjne. Domki w których gotowali kucharze, mieszkali sędziowie. Prysznice i toalety, a wszystko w wysokim standardzie jak na warunki ukraińskie.

 

 

  1. Zasady panujące na Mistrzostwach

 

Zawody odbywały się na międzynarodowych zasadach FIPSed. Sam regulamin był dość obszerny i bardzo szczegółowy.  Oczywiście są to zawody stricte rzutowe. Aby spełnić niektóre z założeń zawartych w regulaminie każda z drużyn musiała posiadać m.in. minimum 10 worków karpiowych, czy podbieraki o odpowiednim rozstawie ramion. Zostały wyznaczone godziny, w których można nęcić za pomocą rakiet 9-19, natomiast całą dobę zostało dozwolone używanie kobry. Do klasyfikacji liczyły się karpie i amury o wadze ponad 1,5kg. Holowanie ryb w specjalnych przypadkach jest dozwolone w woderach, lecz można wchodzić do wody tylko do wysokości bioder. Kolejną z zasad był zakaz używania latarek o dużej mocy oraz zakaz opuszczania sektora w godzinach wieczornych. Członkowie poszczególnych reprezentacji do godziny 21:00 mogli odwiedzać inne drużyny wchodzące w jej skład w celu zaopatrzania w towar, wymiany poglądów czy podpowiedzi. Dozwolone również było używanie krótkofalówek oraz innego tego typu urządzeń. Zasad, nakazów, zakazów oraz przyzwoleń było bardzo, bardzo dużo więc wymieniłem tylko kilka najciekawszych, które różnią się od niektórych zawodów niższej rangi.

 

  1. Sektor C-43

 

Nasza drużyna w której miałem przyjemność reprezentować nasz kraj wraz  z Arturem i Pawłem wylosowała sektor C-stanowisko 43. Na nasze nieszczęście zarówno sędziowie jak i obsługa zbiornika na starcie powiedziała nam, że mamy pod górkę bo to stanowisko nie należy do zbyt faworyzowanych…

Niedziela czyli dzień przyjazdu to czas integracji, losowania oraz wieczornego przygotowania przed poniedziałkowym startem. Masakryczna ilość sprzętu, towaru, zanęt, przynęt, stojaków, wiaderek oraz namiotów a każde stanowisko w swoim rytmie i mozole …tak wyglądał pierwszy dzień naszego przyjazdu.

Z naszej lewej strony mieliśmy bardzo daleko sąsiadów, natomiast z lewej mieliśmy 2-osobową niezwykle doświadczoną drużynę z Izraela, której mogliśmy rozpoznać zawodników startujących na pewnych zawodach w naszym kraju. Warto dodać aby czytelnik mógł zobrazować sobie jakim sprzętem operowali nasi rywale były np. 8 zestawów wędzisk bestia 3,9m 3,5lb uzbrojonych w 8 kołowrotków Basia 🙂 nie mówiąc już o 6 spodach i markerach równie renomowanych firm.

  1. Pierwszy dzień zmagań- poniedziałek. Skoro świt zawieszamy polską flagę i rozpoczynamy start w Mistrzostwach Europy! Cały dzień spędziliśmy na oznaczaniu łowiska na mapie, ustalaniu głębokości markerem oraz odległości za pomocą dalmierza. Dopiero wieczorem pierwsze kije zostały zarzucone do wody oraz przygotowaliśmy łowisko zgodnie z wcześniej wspólnie ustalonym planem: na jakich odległościach łowimy, na jakich nęcimy, co zmieniamy na noc a jak pracujemy w dzień.
  2. Drugiego dnia o 180 stopni zmieniamy taktykę, przerzucamy kije na dalsze odległości z micro stickami. Idziemy zdecydowanie dalej niż zakładaliśmy. Mamy pierwsze ryby i kilka spinek oraz zerwanych zestawów- tak, tak zaczepy i racicznice robią swoją robotę… Udaje nam się również wyholować pierwsze ryby. Nasi sąsiedzi z Izraela również zaczynają wchodzić na pełne obroty i starają się odciąć nasz zespół od ryby.
  • Kolejny dzień to ciągła praca, praca i praca przez 24h na zmiany. Mało snu, dużo komarów. Od 9-19 pracujemy ze spombem a w godzinach nocnych kobrą. Niezwykle dobrze kooperowaliśmy jako TEAM przez całe zawody np. jeden z nas wiązał zestawy pva, inny odmierzał na kijkach odległość a inny zmieniał przypony. Wszystko zgrywaliśmy w czasie aby być jak najbardziej efektywni. Cogodzinne zmiany zestawów, odległości nęcenia oraz łowienia, kombinacje z długością przyponów oraz kolorami przynęt pozwoliły nam skutecznie zablokować sąsiadów oraz złowić większą ilość ryb.
  1. Czwarty dzień to utrwalona taktyka oraz praca i jeszcze raz praca. Aby zwiększyć ilość brań w dzień stosujemy zig rigi na różnych wysokościach w toni wody, lecz na naszym sektorze nie przynosiło to rezultatów. Każdy z nas doławia po 2 ryby i dalej mamy pełne worki do porannego oraz wieczornego ważenia.
  2. Do końca zawodów doławiamy jeszcze mniejsze i większe ryby, które kwalifikują się do wagi oraz pozwalają przeskoczyć zajmującą 5 miejsce -Reprezentacje Litwy w ogólnym wyniku. Na sam koniec przerabiamy jeden standardowy kij na spoda i staramy się wyłuskać rybę z 150metra, co owocuje braniem ogromnego amura, który prostuje haczyk topowej firmy karpiowej.

Taktyki, sposoby oraz patenty, które stosowaliśmy podczas trwania zawodów były niekonwencjonalne oraz praktycznie niespotykane na łowiskach w Polsce. Zostawimy je dla siebie, jako mały sekret 😀

Przykładem działań na wodzie podczas zawodów może być drobne ale jakże popularne na tego typu rangi zawodach przekomarzanie (w ramach rywalizacji) się z sąsiadami np. tym, że nęcimy blisko a łowimy daleko, czy udawane nęcenie w miejscach na pasie zaczepów aby zmylić ekipę łowiącą obok, chowanie żyłek w wodzie aby nie było widać kierunku łowienia po nocy, czy podglądanie za pomocą lornetki jednej reprezentacji przez drugą na jakie kolory kulek łowią, czy jakiej długości przypony stosują.

Przykładami rywalizacji było np. nasze wieczorne nęcenie kobrą: my nęciliśmy o 1 w nocy 1kg kulek rozpuszczalnych na odległość 120metrów, a sąsiedzi 5 minut po naszej ostatniej kulce wyrzucali do wody o 0,5 kilograma kulek więcej na kilka metrów dalszą odległość w ramach swojego stanowiska aby nas odciąć od ryby. Z kolei kiedy oni skończyli swoje nęcenie my rozpoczęliśmy kolejne…

 

Pomimo iż od początku byliśmy na przegranej pozycji losując ten sektor to możemy z tarczą wrócić z Mistrzostw Europy do domów. Daliśmy z siebie wszystko, złowiliśmy piękne ryby pomimo niekorzystnych warunków oraz rywalizacji z silnymi reprezentacjami oraz wylosowania “sektora śmierci”.

 

 

  1. Podsumowanie- nagrody i zakończenie

 

Będąc świeżo po zawodach mam bardzo miłe wspomnienia z tej niecodziennej majówki. Z jednej strony długi czas spędzony na przygotowaniach do tej imprezy, z drugiej profesjonalizm, prestiż i rozmach Mistrzostw Europy Wschodniej, a także samo pozytywne nastawienie innych narodowości wobec siebie. Poznanie, rozmowy oraz wymiany doświadczeń z zawodnikami z wielu państw to coś czego nie da się kupić a można jedynie dać i otrzymać w ramach wspólnej pasji jaką jest karpiarstwo.

 

Zwycięzcą zawodów nie mógł być nikt inny jak dwie ekipy reprezentujące gospodarzy czyli Ukrainę.

Trzecie miejsce zajęła doświadczona i niezwykle waleczna ekipa z Białorusi, która osiągała jedne z najdalszych odległości rzutowych co przełożyło się na wielokrotne holowanie ryb z tych miejsc.

 

Nasza reprezentacja po walce do ostatnich minut zajęła bardzo wysokie 5 miejsce oraz zdobyła nagrodę Big Fisha zawodów, dzięki ślicznemu karpiowi o wadzę ponad 16kg, którego złowił Jakub Ofiarski. Nagrodami za miejsca na podium były ręcznie rzeźbione, wielkie i piękne karpie wykonane w drewnie, medale, nagrody rzeczowe oraz pieniężne.

Ludzie mieszkający na zachodzie Europy a nawet Polacy nie doceniają poświecenia i siły karpiarstwa płynącego ze wschodu. Reprezentacje Ukrainy, Rosji czy Białorusi to wielokrotni zwycięzcy zawodów na całym świecie, również w Polsce. Możemy się od nich wiele nauczyć bo sportowe łowienie karpi mają dopracowane do perfekcji.

 

Doświadczenia i wiedza jakie zebrałem po tej lekcji na ziemi ukraińskiej mam nadzieję, że zaowocują na kolejnych zawodach w naszym kraju oraz zwykłych wypadach na przydomowe “kałuże”. Z tego miejsca chciałbym podziękować wszystkim członkom naszej reprezentacji, a szczególnie Arturowi i Pawłowi za ciężką pracę nad woda, za walkę do końca, współpracę i bardzo miło spędzony czas.

 

*Podczas zawodów używaliśmy wielu produktów marki Prologic w tym materiałów PVA, które świetnie zdały egzamin na najdalszych odległościach jakie mogliśmy uzyskać dzięki bardzo mocnym wędziskom m.in. Prologic Fast Water 12,6ft 4lbs.

*Muszę wspomnieć, że marka Adder Carp również wsparła naszą ekipę najświeższymi produktami oraz zalewkami. Dzięki temu ukraińskie karpie były w ,,Amoku”.

 

Z karpiowymi pozdrowieniami,

Maciej Choroszewski