SPOŁECZNOŚĆ

[userpro template=register]

PCM 2021 – DOBA 4

Relację rozpoczniemy od ukoronowania wieloletniego wkładu Piotra Spławskiego, który w sztabie organizacyjnym czuwał nad wieloma aspektami, by finał przebiegał godnie , co miało miejsce również i w tym roku z tą małą różnicą, iż tegoroczna jego baza znajduje się na st nr 5 które pięknie zapunktowało i mogą z Markiem Rogozińskim cieszyć się pierwszą rybą w tegorocznych Mistrzostwach.

Kolejny dzień i niby nic się nie zmienia a jednak. Dominacja zespołu który dotąd był na prowadzeniu zaczyna przybierać na sile i choć emocje falują, to pełni wyrozumiałości profesjonalnie podchodzimy do zagadnienia by jak najbardziej uhonorować dokonania ówczesnych liderów. Tyle tytułem – lekkiej konsternacji Patrona medialnego 😉
PEACE !!!!!! – trzeba trzymać poziom i jeśli z ust red. Kruszyny padło kilka niepotrzebnych słów Daniel pełen pokory przeprasza.

Panowie wybitnie dobra robota !!!! Ernest Buć, Mariusz Stępień, Piotr Bełkowski – 46,850kg – i tak jako wisienka na torcie BIG FISH 16,625 kg

Na stanowisku obok sytuacja również bardzo ciekawa, i jak można podsycić atmosferę to “za rogiem ” ktoś czai się w pełni gotowości by zaatakować i na pewno z tej sytuacji gdy się nadarzy skorzysta.
Marcin Kaźmierczak, Wojciech Gruszka – 34, 825kg

Tymczasem na drugim brzegu, równolegle nasza druga ekipa medialna w jednoosobowej orkiestrze pod batutą Mariusza Bujakowskiego troszkę dyryguje, ale bardziej pozwala rozbrzmiewać w relacji dnia ekipie, zajmującej obecnie druga lokatę. Jakub Pisula, Daniel Kurzyński, Sławomir Pisula – 39,075kg

Po losowaniu skakali pod niebiosa i potwierdzają, że nie była to nieuzasadniona reakcja. Stanowisko 38 i ekipa lokalnego “killera” Adama Bytomskiego pełniącego funkcję Teamrunnera w końcu może ostro wkroczyć do gry co w pięknej scenerii dodatkowo podsyci obraz rywalizacji.
Łukasz Tetla, Sebastian Gryszko, Adam Bytomski – 30,475kg

Oczywiście na innych stanowiskach pojedyncze akcenty ale dające wiele nadziei, na coraz to lepsze wyniki. Dzisiejszy dzień troszkę spokojniejszy ale przesunęły się ryby z żerowaniem i noc może dać ciekawe rozstrzygnięcia, zwłaszcza, iż na stanowisku nr 27 ekipa straciła na podwodnym drzewie dwie piękne ryby co daje też nadzieję, iż któreś z następnych brań zakończy się jakimś spektakularnym osiągnięciem. Zwycięzcy nie tylko są wśród łowiących ryby – tutaj szczęście w losowaniu w konkursie uśmiechnęło się do drużyny bez ryby.

Piękne są te klimaty z Mistrzostw Polski – prawda???? Czujemy potężne ciśnienie i emocje towarzyszące łowieniu na tych zawodach. Niesamowita to przygoda, móc w ty naocznie uczestniczyć i być świadkami połowu wyjątkowych jak na ta wodę ryb o innym ułuszczeniu niż karpie pełnołuskie. Może jakaś dodatkowa kategoria na kolejną imprezę???? pytanie do szefostwa PFWK 😉 a jako, iż taka zmiana w regulaminie nie byłą by kolizyjna to i może na ten rok ??? Może ktoś zasponsoruje taką kategorię ??? Nie pogardza zapewne 😛

Na powrocie z odległych od naszej bazy stanowisk mamy okazje, bardzo szybko po złowieniu uwiecznić w naszych obiektywach kolejną rybę umacniającą lidera na prowadzeniu, choć doskonale wiemy, że to jeszcze nie są ryby które zapewniają bezapelacyjne zwycięstwo, więc życzymy podmiany wszystkich 3 największych Commonów

Powiało i po godzinie odjazd – Ta woda jest wybitnie nieprzewidywalna i tak jak na prywatnych zasiadkach i pewnie na wielu zawodach ryba u sąsiadów wzbudza lekka sportową zawiść tak ta ryba na stanowisku 45 daje wielkie nadzieje, iż ryby w końcu zawitają do tego sektora. Adi, na Twoje ręce wielkie podziękowania dla całego Teamu za nadzieję którą daliście innym ekipom.

A my ???? Cóż, pracujemy ciężko i pozwalamy wybrzmieć dobrej karpiowej nowinie na kanałach informacyjnych w całej karpiowej Polsce i to dla nas najważniejsze pamiętajcie o nas. Jesteśmy tutaj dla WAS !!!!