SPOŁECZNOŚĆ

[userpro template=register]

PCM2019 – DZIEŃ5

Ochłonęliśmy. Wspaniale układa się rywalizacja o najwyższe laury. Patrząc na tą wodę MARZĘ by mieć w sobie tyle siły i determinacji, by taki zbiornik okiełznać. Generalnie zdaję sobie sprawę, że dla co niektórych ta woda to pikuś – chciałbym tak kiedyś powiedzieć- BARDZO !!!

Artyzm – kto lubi takie zdjęcia?? Może czasami lekko nienaturane, ale czyż piękno nie może wykraczać poza granice pewnego rodzaju szablonu.

Okazja znajdzie się zawsze, szczególnie jak uczestnik finału obchodzi podczas mistrzostw urodziny. Szczegóły podczas relacji VIDEO

Czy można sobie wyobrazić piękniejszą scenerię ???? Aż się łezka z szczęścia i wędkarskiej “zazdrości” kręci w oku, ………….

Co muszą czuć w tej chwili zawodnicy ??? Krytyka naszych wyborów może tylko wynikać z POTĘŻNEJ ZAZDROŚCI !!!!

Raj 😉

Klimat udziela się każdemu. Wyciągamy wnioski i za rok będziemy bogatsi w doświadczenia by nie popełnić błędów których geneza jest czasami w bezradności.

Patrząc na ta wodę przekonujemy się jak wiele nam się dotychczas wydawało.

Ci zawodnicy docenili dziś potęgę tej wody , z radością podkreślam finaliści z Pucharu portalu Carppassion, wraz z Piotrem jesteśmy dumni !!!!

ta noc znów zaskoczy ???? – ZOBACZYMY , nas cały czas uczy wielkiej organizacyjnej pokory !!!!

Mistrzostwa Polski w Wędkarstwie Karpiowym. Odpowiedzmy sobie wszyscy na pytanie – JAKIMI CHCIELIBYŚMY BYĆ MISTRZAMI ???
Zadajmy sobie pytanie, czy w dobie dość łatwego osiągania sukcesów w wędkarstwie karpiowym, gdzie gospodarze łowisk komercyjnych stwarzają warunki do stosunkowo łatwych CYFROWYCH OSIĄGNIĘĆ w porządku by było, by Mistrz Polski był wyłoniony spośród dziesiątek punktujących ekip przerzucających tony ryb. Czy nie szczycicie się swoimi osiągnięciami mówiąc – MÓJ REKORD z PZW !!!! DZIKA WODA !!!!! 50 zasiadka bez ryby w sezonie !!!!! – POPATRZCIE Na TYCH LUDZI !!! – naprawdę jest czego im zazdrościć.

Podczas wizyty na tym stanowisku do łowcy tej ryby nie docierało kompletnie nic. Nie wiedział gdzie jest prawo, lewo , łzy leciały po policzkach gdzie woda wylana z wiaderkiem niewiele zmieniła. O poranku powiedzieli, że są najszczęśliwszymi karpiarzami na świecie bo złowili rybę. W tej chwili o ułamek kilograma ocierają się o mistrzostwo.

Tych karpiarzy znamy z Mistrzostw z ubiegłych lat, z łowisk, gdyż Jacek od wielu lat jest blisko związany z federacyjną wodą, dla nich też to wielkie wydarzenie, Zdają sobie sprawę jak trudno tutaj o sukces a na tą chwilę prowadzą w klasyfikacji sektorowej sektora D.

Raj dla oka i obiektywu – Koźlarz czerwony (Leccinum aurantiacum (Bull.) … Ma wiele regionalnych nazw, m.in: czerwony grzyb, czerwonogłówka, czerwony łebiec, kraśniak, osak – piękny i smaczny 😉

Po raz kolejny podkreślam, DUMĄ JEST MÓC REALIZOWAĆ MEDIALNIE tą imprezę. Dumą jest współpracować z Piotrkiem i Wojtkiem bez których nigdy nie pojawię się na planie finału MP. NIE A TAKIEJ OPCJI !!!

Z dumą fotografujemy naszych ludzi. Przyjaciół którzy z dumą prezentują swoje barwy Teamowe – jednocząc swoje “pomieszane” barwy na wspólnej drodze do sukcesu.
Kto złowił tą rybę ???? TEAM !!!! Tu nie ma moja, Twoje a słowo NASZA jest idealnym określeniem. Ni dajmy się zwariować tej Mitomani Przynętowej. ZA SUKCES nad wodą w największym procencie odpowiadają LUDZIE.

I to oni później mogą świętować najważniejsze chwile w taki sposób, uzyskując wspaniałe pamiątki na całe życie.

Stanowisko 39. Minimalna różnica – zabrakło niewiele, było widać na twarzy zawodników potężne rozczarowanie. Trudno się dziwić, Po 2 dobach bez ryby, wcześniejszym prowadzeniu w końcu coś się dzieje i brakuje 500gr…… WSPANIAŁA TO BĘDZIE RYWALIZACJA, w końcu pozostały jeszcze 2 doby łowienia.

Nie wszystko układa się cudownie i pięknie. Dotyczy to nas, zawodników i wszystkich związanych z tą imprezą. Na nas wszystkich czeka wiele wyzwań. Czasami takich z którymi sobie średnio radzimy bo jesteśmy tylko ludźmi którzy coś organizują, ucząc się cały czas na swoich błędach. Nie mamy schematu działań na każdą okoliczność.

Sytuacja na granicy Protestu.Czasami się tak dzieje, ale w tym przypadku męska decyzja o tym, iż protest nie zostanie zgłoszony a zawodnicy po prostu sobie wszystko wyjaśnią.

Tak to jest, że gdy ryba pojawia się na stanowisku obok, praktycznie z “jednej dziury” mogą puścić nerwy. Ranga imprezy również nie “pomaga” w utrzymaniu emocji na wodzy,mimo wszystko pełen szacun dla obu ekip.