SPOŁECZNOŚĆ

Zamknij
Podstawowe informacje
*
*
Siła hasła
Szczegóły profilu
Upload a profile picture
Take Photo
Upload photo
Take Photo
Upload photo
Take Photo
Profile społecznościowe

Pierwsza zasiadka……….. 2019

Swoją przygodę o nazwie ” sezon2019″ postanowiłem rozpocząć od małego malowniczo położonego w środku sosnowych lasów jeziora. Za każdym razem, gdy tu przyjeżdżam niekoniecznie wędkować, czasami po prostu posiedzieć i pogapić się w wodę lub na rodzinny spacer, wracają piękne wspomnienia.

Niewielu ludzi jeszcze tu zagląda, choć wielu to właśnie tutaj zaczynało swoją karpiową drogę . Jedni wybrali inne wody, inni znaleźli nowe pasje, lub po prostu brak czasu spowodowany pędem życia, uniemożliwia im skutecznie, by móc spędzić choć kilka chwil z wędką w dłoni. Ostatnia grupa to Ci, którzy twierdzą , że niema sensu tu siedzieć, ponieważ tu już niema ryb – mam nadzieje, że za każdym razem gdy to mówią, odbija im się przypalonym olejem.

Pora rozbić moje małe mieszkanko choć i to nie jest proste i potwierdza fakt, że dawno już nikt w tym miejscu tego nie robił. Jeszcze kilka lat temu bez trudu można było rozpoznać miejsce w którym regularnie ktoś biwakuje i aż trudno w to uwierzyć, że mogło się to tak zmienić. Po przygotowaniu noclegu czas na wędki i coś pysznego dla mieszkańców tej pięknej wody. Miejmy nadzieje, że uda mi się trafić w ich gusta i któryś zechce pochylić się nad moim zestawem i skosztować tych przysmaków, sprawiając mi tym ogromną radość. W międzyczasie dojeżdża Karol i przygotowuje swój arsenał. Gdy udaje nam się już z tym wszystkim uporać i zestawy lądują w wodzie, przychodzi pora, by wygodnie rozsiąść się w fotelach i w tym pięknym otoczeniu porozmawiać o planach na właśnie rozpoczynający się sezon. Dyskutujemy o zawodach, które już przecież niedługo,o jeszcze wielu mniej lub jeszcze mniej ważnych rzeczach i dociera do nas, że to na co czekaliśmy całą długą zimę właśnie się zaczyna. Czas szybko ucieka, a i aura puki co nie zachęca do przesiadywania godzinami.

Pora już zakończyć te pogaduchy, rozejść się do namiotów i wsunąć w ciepły śpiworek. Leżąc rozmyślam jak byłoby pięknie, gdyby w środku nocy centralka swoim nieustającym piiiiiiii przerwała mój sen i panującą do wokół ciszę. Tak się jednak nie dzieje zamiast centralki budzi mnie nieśmiały jeszcze śpiew ptaków, które też pewnie tak, jak my cieszą się z nadchodzącej małymi krokami wiosny . Jak ja tęskniłem za tymi widokami poranek nad wodą i budząca się z zimowego snu. Przyroda wygląda pięknie nawet kawa smakuje lepiej niż gdziekolwiek indziej. Jak nie kochać tej naszej pasji -“CARPPASSJI” . Ostatni łyk kawy i pora zwijać majdan i wracać do domu. Szkoda, że o kiju, lecz niczego innego się nie spodziewałem chyba jeszcze za zimno a może rzeczywiście ich już tu niema,………….nie w to nie uwierzę, jeszcze tu wrócę i mam nadzieje, że moje małe leśne jezioro pozwoli mi zmierzyć się z jednym ze starych cwaniaków mieszkającym w jego głębinach.

Najważniejsze jest to, że machina ruszyła i zacznie się rozpędzać, czego życzęwszystkim, którzy jeszcze nie rozpoczęli sezonu. Panie i panowie niema, na co czekać.

Udanego sezonu i do zobaczenia nad wodą pozdrawiam – Szymon Stroiński ACTeam