SPOŁECZNOŚĆ

Zamknij
Podstawowe informacje
*
*
Siła hasła
Szczegóły profilu
Upload a profile picture
Take Photo
Upload photo
Take Photo
Upload photo
Take Photo
Profile społecznościowe

‘’Spotkanie na szczycie ‘’ – Szmaragdowy Staw – PFWK

Łowisko PFWK ” Szmaragdowy Staw”

Ta niewielka i niezwykle urokliwa woda znajduje się w miejscowości Chrząstawa Wielka niedaleko Wrocławia.

Zbiornik ma 6,5 hektara może pomieścić 10 dwuosobowych drużyn.
Głębokość waha się od 5 do nawet 8 metrów….

Można by wiele pisać na temat samej wody ale może skupmy się na tym co się działo w ostatni weekend na  „Szmaragdzie”

Od piątku 11 maja oficjalnie rozpoczęło się spotkanie członków PFWK nad wyżej wymienionym zbiornikiem . Kto tylko dysponował czasem i odrobiną chęci zjawił się w tym dniu aby wspólnie się spotkać , porozmawiać oraz powędkować  z odrobiną integracji  , która zakończyła się w niedzielę 13 maja .

Trzech Prezesów PFWK w jednym miejscu i jednym czasie to rzadki widok
Od lewej Piotr Janusz , Andrzej Kręcichwost i obecny Prezes PFWK Paweł Stępień.

Na sam początek szybkie przywitanie , oraz  drobne instrukcje do planu działań na kolejne dni .
Nie zabrakło również wspólnego toastu oraz instruktarzu jak sobie poradzić bez otwieracza z kapslowaną butelką . Nauka nie poszła w las i P.J szybko zalicza pozytywnie zajęcia praktyczne .

Nie zabrakło również wspólnych rozmów z przewodniczącym na kamieniu po czym mały poczęstunek i zmiatamy coś złowić żeby nie było że przyjechali a kije z auta nawet nie wyjęte.
Podczas przyjazdu każdego z nas odbyło się szybkie losowanie stanowisk i kolejno  zabieramy się ostro do pracy .
Lejący się żar z nieba oraz przelotne burze urozmaicały nam spędzany czas a ryby miały nas zdecydowanie gdzieś .
Na każdym stanowisku kije wycelowane niczym działa w różnych kierunkach zbiornika w końcu musiały zaowocować rybą na macie .

 

Ciężkie przeprawy były podczas brań dla co niektórych i trzeba było się wykazać duchem walki
gdy do przebiegnięcia było 500 metrów . I tutaj szacunek bo obie sytuacje zakończone pełnym sukcesem choć z jęzorem na wierzchu 😛
Odstraszali się wzajemnie na przeciwległych  brzegach , coś o jakiś kaskach była mowa ale ostatecznie przystało na tym że zarzucali zestawy tyłem  J
Pewnie to była ta tajna broń  na te jedyne kilka brań gdzie ryby zdecydowanie wolały się grzać przy powierzchni lustra wody .

Honor uratowany  i impreza zakończyła się kilkoma sztukami na macie .
Całe szczęście że w sobotę wieczorem zjawili się opiekunowie łowiska i otworzyli klatki z rybami .

 

Ostatnia noc dość mroczna a już na pewno była to noc Mrocznego Lorda zwanego w życiu codziennym PJ. Wykazał się on zdecydowanie sprytem  i jego plany co do tak zwanego ‘’salcesonu’’ w 100 % wypaliły . Gdy nad ranem wyszedłem z namiotu rozprostować kości z mojej lewej rozległ się głos  ”jest salceson , jest salceson  , dawaj robimy foty ”
Zabrałem więc aparat i poszedłem zobaczyć co w trawie piszczy u Piotra ,  zgadza się jest konik  i w dodatku nie polny a szmaragdowy choć były też stwierdzenia że to właśnie Mroczny Lord przyprowadził swojego czarnego konia .
Piękna ciemna ryba  z mega ukształtowanym brzuchem , zdrowa silna i dość ciężka 😉

 

 

Tym  akcentem wyżej wymieniona integracja dobiegła końca . Był to kolejny ciekawy wypad z mojej strony  , gdzie fajnie było spotkać znajome twarze i zamienić kilka słów  oraz nabyć nowych doświadczeń .
Mam nadzieję że powtórzymy to kiedyś być może w większym gronie i nieco dłużej .
Jak zwykle wszystko co dobre szybko się kończy  tak więc i ja na dzisiaj kończę.

 

Piotr Herian
ACTeam