SPOŁECZNOŚĆ

[userpro template=register]

VIII Puchar Portalu Carppassion – DZIEŃ 3

Poranek i wspaniałe wiadomości. Poprzednia impreza na Wygoninie obarczona dużą dozą niesprawiedliwości podczas losowania wygenerowała kilka ekip którym bardzo kibicowaliśmy by chociaż poczuły szansę zwycięstwa w pucharze. Stało się – wspaniała rodzinna współpraca i widać wspaniałe relacje – a mówią że wątroba nie mięso a szFagier nie rodzina. BZDURA bynajmniej w przypadku tych szFagrów. Tak na Marginesie warto wspomnieć o nieobecnym duecie SZWAGIER TEAM, który przekazał miejsce w tej imprezie na aukcję charytatywną którą wylicytowało kilka osób w składzie z zawodników pucharu.

Cały czas czekamy, aż to stanowisko zacznie agresywniej punktować, na tą chwilę z kolejną rybą.

Kilka nocnych perypetii za nimi, spięte ryby, brak prądu w łódce ale wracają do gry przed nocą i może o poranku dużo się wydarzyć – a może i w nocy ????

Tutaj dużo się wydarzyło, i pomimo iż drużyna pomyliła sprzęty i zabrała lornetkę zamiast mikroskopu to te punkty dały bardzo dużo. Mimo wszystko zdają sobie sprawę z niestabilności takiego stanu rzeczy – bez konkretnego zapasu i gotowi do walki już snują plany o nowych taktykach na ostatnie kilkadziesiąt godzin zawodów.

O co to całe zamieszanie???? Śmieją się – krzyczą , uwiązali mnie do drzewa a na dodatek upolowali jedzenie i wypuścili. Dziwny ten mój Pan – a wymądrzać się to pierwszy 😛 😛 – STÓJ, DO NOGI, nie rusz ………….. pfffff Nudaaaa i bardzo męczące to łowienie.

Piękny widok pośród tych zarośniętych Karpiowników 😉 Cichaczem ostro czają się do ataku. W nocy nie dali pospać nikomu na całym brzegu stanowisk od 1-6. Piękny lampas !!!!! takie nie całkiem lampasowy ale piękny 😉 Apropo wczorajszego pozytywnego ZASTRZYKU – wszystko wyjaśni się na końcu.

JAKOŚĆ na całej płaszczyźnie. Firma TOTEM i wspaniała realizacja dokumentacji zawodników. Jak zwykle Bartosz i jego realizacja Drukarska budzi zachwyt. Oczywiście grafika równie piękna 😛 😛

Poświęcenie ale warto było. Heroiczna walka o rybę ekipy ACT zakończona sukcesem. Zważymy ją przed zachodem słońca – już za kilka chwil.

Szefostwo PFWK w akcji. BRAWO bo stanowisko bardzo wymagająca ale w końcu Szefostwo to szefostwo 😉 I dają fory wszystkim dookoła łowiąc maluszka. Trzeba nadmienić iż w tym roku spotkamy się na Finale PCM z Nestorem Rodu Spławskich w roli zawodnika. Może już czuć tremę, bo ostrzymy sobie na Piotra ząbki ;;)

Nie ma to jak optymalne warunki do zdjęć. Na Wygoninie również to się udało. Piękny dublecik i kilka ryb na koncie. Odsunęli się od kolizyjnej w zaczepy zatoki po kilku spinkach i uwolnieniu ryb pontonem z zaczepów postanowili dać rybom spokój w tych chaszczach.

Kolejna ekipa ADDERA i kolejny dublecik. Powoli dokopują się do większych ryb, zobaczymy czy wystarczy czasu. Na tą chwilę wyraźnie akcentują gotowość bojową i nie składają broni.

Oooooooooooooooo kolejna nobilitacja po ubiegłorocznej imprezie na Wygoninie i uśmiech na twarzy zawodników.

Wędki w gotowości – piękne to widoki i nie tylko ryby są ważne w naszej zabawie. Rozwijamy się sprzętowo, lubimy to i ma cieszyć to również na fotografiach.

Czy kogoś dziwi ten widok ???? Nas absolutnie i co pokazali wielokrotnie należy się ich poważnie obawiać. Jaki będzie finał ??? Ciekawa to będzie rywalizacja. Sektor jest bardzo trudny i już widać, że została woda bardzo dobrze podzielona.

Przeprawowe miejsca również łowią. Ciężkie są te eskapady dla nas organizatorów po łowisku. Zapewniając każdemu pole do działań szanujemy wielu zawodników spędzając z nimi czas upływający na rozmowach, budując wiele pozytywnych relacji. To pewnie powoduje, iż zawody wypełniają się na liście startowej w kilka minut a obserwatorzy do ostatnich chwil liczą na jakiś VAKAT, tak było i w tym przypadku i jesteśmy pewni , iż wlaśnie kreuje się kolejna sztywna ekipa w naszej imprezie.

Wojownicy w akcji – ta zatoka może podzielić ostro ten sektor, ale nie musi a zawodnicy a przeciwległym brzegu muszą się sporo napracować.

Zwłaszcza, że tarło jak widać trwa cały czas.

Sprzętowo 😉

Widać zmęczenie na ich twarzach. Przełowili troszkę maluszków i noc była bardzo ostra. Muszą złapać kilka punktów by znów wskoczyć na fotel lidera.

A co u nas ???? Pozytywnie choć męcząco. Zdjęcie pół żartem pół serio. Ale potrzebne są medykamenty by to wszystko ogarnąć na przyzwoitym poziomie. Zdjęcia Film , wizyty na stanowiskach i ta relacja to duże wyzwanie i przepraszamy z góry, iż nie udaje się zrealizować dwóch relacji w ciągu dnia ale nie ograniczymy się wyłącznie do kilku zdjęć na FB praz biednej relacji z GO PRO na GIMBALU. Inny robią to na tyle dobrze, że nie będziemy z tą ignoracją konkurować.

Zostawimy sobie na wiele lat to na pamiątkę. OLA, BARTEK !!!!! Wielkie dzięki i do zobaczenia jutro NA WADZE