SPOŁECZNOŚĆ

Zamknij
Podstawowe informacje
*
*
Siła hasła
Szczegóły profilu
Upload a profile picture
Take Photo
Upload photo
Take Photo
Upload photo
Take Photo
Profile społecznościowe

Zamarznięte Marzenia – Daniel Kruszyna

Synonimy do słowa porażka 1. klęska , przegrana (bitwa) , pogrom , Waterloo , pyrrusowe zwycięstwo
2. przen. fiasko , niepowodzenie , niepomyślność , nieszczęście , bankructwo , plajta , krach , ruina , załamanie się , klapa , klops , krewa , plama , upadek , blamaż , kompromitacja , dyskredytacja , katastrofa , kataklizm , tragedia , dramat , obsuwa , posp. obciach , gorzka pigułka , trzęsienie ziemi , zły
los

Generalnie wielu z nas oddałoby wszystko, by móc takimi widokami sycić się każdego poranka, a dla mnie staje się od kilku lat chlebem zbyt powszednim. Chyba wraz z tym, co tak spowszedniało, pojawił się inny zamiennik tego spełnienia. SUKCES, a tak naprawdę zwariowana pogoń za nim. Ostatnie moje dokonania, a raczej ich bezwzględny brak, wymusił we mnie działania, które wśród moich bliskich przywołały wspomnienia starego Kruszyny, który okiem frywolnego kompletnie niepoprawnego optymisty, patrzył na świat, zarażając pozytywnym postrzeganiem wędkarstwa karpiowego.

Siedząc wśród parady gwiazd dokonałem bardzo wnikliwego rachunku sumienia, a sięgając po aparat poczułem znów radość i delikatne mrowienie w kąciku ust, by zarejestrować coś co może być inspirujące. Zdjęcia które zostały wykorzystane do tego materiału noszą znamiona poważnej ingerencji w ich poprawność fotograficzną, by nie było, iż nie mam tego świadomości, ale takie mi się podobają i taką pamiątkę z tych kilkunastu dni nad wodą chcę mieć……… JA, DLA MNIE, MI …………

Gdy w drugiej dobie bez brania jedyne co mi pozostało to trwać z nadzieją, iż “coś się MOŻE wydarzy”, padła wizja heroicznej przeprowadzki. Pomimo dość łatwej specyfiki logistycznej tego łowiska, przenoszenie obozowiska nie należy do przyjemnych. Co zrobić jak gwiazdy tak chciały. Zatrzymajcie się chwilę przy tym widoku.

Generalnie, trudno różnicować w pięknie tych miejscówek. Najpiękniejszy kawałek tej wody, i co najlepsze – ONE TU SĄ. Miałem jednego na kiju – wyrwał mnie ze snu, pogonił galopem po śliskiej kładce , pozwolił kilka razy poczuć swój majestat, by zaparkować finalnie tam skąd wyszedł na żerowanie.

Z pewnością odwiedzę nie raz tą malowniczą miejscówkę, choć złość mam potężną, że nie obdarowała mnie swym ciemnym mieszkańcem. Jednak nie da się ukryć, iż walkę przegrałem sam – na własne życzenie, ona się tylko broniła. Cała doba nadziei, to również element oczekiwania na sukces.  Sukces, który bez porażek by nie miał większego znaczenia. Porażki są wkalkulowane w każdą rywalizację i choć bolą, stają się kluczowym elementem w dążeniu do kolejnego celu. Celu jakim jest BEZPRECEDENSOWY SUKCES.

Kolejne noce i kolejne oczekiwanie na przerwanie tej złej passy.

“Zaniemówiłem” , by nie powiedzieć zbyt dużo, choć wspaniałe jest to, że pomimo dość dużego doświadczenia w obcowaniu z ludźmi znów się czegoś nauczyłem. Spożytkuję.

Gdy mroźny poranek wita Cię swoją srogą szatą, uwypuklając niepowodzenie, zastanawiamy się co zrobiliśmy nie tak. Kiedyś się dużo zastanawiałem, czy możemy mieć aż tak wielki wpływ na to co robimy, by w trudnych warunkach przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Czy to nie jest tak, że tutaj karty rozdają czynniki trudne do okiełznania. ????
Pozwólcie mi wybrać odpowiedź, choć dodam od siebie coś brutalnego. JA TEGO NIE UMIEM !!!!, a jako, iż nad wodą często spotykam takich, którzy raz umieją a raz nie umieją, to wnoszę, iż tak po prostu czasami jest……….

Bo marzenia czasami też mogą zamarznąć. Złe sny wtedy zamieniają się w wygodną poduszkę a przespane noce, które trwają i trwają zamieniają się w najcieplejszą pierzynę.

Trudno nie wierzyć w nic i trudno nie zgodzić się z tematyką tych zaszronionych fotografii. Dla wielu z nas coś się po prostu na jakiś czas kończy.

Cieszę się, że cały czas żegnacie sezon z nami……….

Jesienne Dewiacje. Inny wyobrażałem sobie ich finał. Zarejestrowałem kilka ciekawych ujęć które stały by się znów “Ideowym Żygalnikiem”, więc by tego wam darować ograniczę się do kilku ujęć, tak by ocalić od zapomnienia, choć tak naprawdę nigdy tej końcówki sezonu nie zapomnę.

Oby do wiosny ……………….